Katastrofa B-52 pod Goldsboro w 1961 roku

2025-11-11 Autor Wyłączono

Katastrofa B-52 pod Goldsboro w 1961 roku

Katastrofa B-52 pod Goldsboro to jeden z najbardziej znaczących i niepokojących incydentów związanych z amerykańską bronią atomową, który miał miejsce 24 stycznia 1961 roku. Wydarzenie to nie tylko rzuciło światło na ryzyko związane z używaniem broni jądrowej, ale także ujawniło poważne luki w procedurach bezpieczeństwa w armii amerykańskiej. W tym artykule przyjrzymy się szczegółowo okolicznościom tego wypadku, jego skutkom oraz wpływowi na politykę nuklearną USA.

Przebieg zdarzeń

Nocą z 23 na 24 stycznia 1961 roku, bombowiec B-52, który przewoził dwie bomby wodorowe MK39 o łącznej mocy 3,8 megatony, doznał poważnej awarii. Przyczyną katastrofy był wyciek paliwa ze skrzydła samolotu, co spowodowało, że maszyna stała się niesterowalna i zaczęła opadać. Ośmioosobowa załoga borykała się z krytyczną sytuacją i szybko podjęła decyzję o ewakuacji. Pięciu członkom załogi udało się bezpiecznie opuścić samolot, jednak trzech nie przeżyło tragicznych wydarzeń.

Niebezpieczeństwo nuklearne

Największym zagrożeniem związanym z tym incydentem było niebezpieczeństwo eksplozji przenoszonych bomb atomowych. W momencie rozpadania się samolotu, obie bomby rozpoczęły procedurę uzbrajania, co mogło doprowadzić do katastrofy nuklearnej o niespotykanej skali. Splot szczęśliwych zbiegów okoliczności uratował jednak sytuację. W jednej z bomb spadochron nie otworzył się, co spowodowało, że uderzyła ona w ziemię i wstrzymała proces uzbrajania. W drugiej bombie spadochron otworzył się, jednak utraciła ona źródło zasilania, co również wstrzymało dalsze działania. Ta bomba zawisła na drzewie wraz ze spadochronem.

Reakcja wojska

Po katastrofie wojsko amerykańskie szybko podjęło działania mające na celu zabezpieczenie miejsca wypadku oraz przeniesienie bomby znajdującej się na drzewie. Aby zapobiec ewentualnemu wydobyciu jej przez osoby niepowołane, armia wykupiła grunt, w który wbiła się pierwsza bomba. Działania te miały na celu ochronę przed potencjalnym zagrożeniem, jakie mogłoby wynikać z dostępu do broni jądrowej przez cywilów.

Ujawniło się po latach

Incydent ten pozostał w dużej mierze nieznany przez wiele lat. Dopiero w 2013 roku Eric Schlosser ujawnil szczegóły katastrofy w swojej książce „Command and Control”. Autor podkreślił znaczenie tego wydarzenia dla zrozumienia ryzyka związanego z bronią atomową oraz luk w procedurach bezpieczeństwa armii amerykańskiej. W czerwcu 2014 roku armia USA odtajniła raport dotyczący tego incydentu, co pozwoliło publicznie omówić i ocenić jego konsekwencje.

Skala zagrożenia

Gdyby jedna z bomb wybuchła podczas katastrofy, skutki byłyby katastrofalne. Dla porównania bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki miały moc odpowiednio 0,01 i 0,02 megatony, co czyniłoby potencjalną eksplozję znacznie bardziej tragiczną i niszczycielską niż te wydarzenia. Potencjalny wybuch bomby MK39 mógłby spowodować zniszczenie całych miast oraz ogromne straty w ludności cy


Artykuł sporządzony na podstawie: Wikipedia (PL).